1611 - 2003 start POCZĄTKI WIEK XX GRUPY ZASADY PORADY PROGRAM GALERIA KONTAKT LINKI

PIESZA PIELGRZYMKA ŻYWIECKA NA JASNĄ GÓRĘ
 

(po najechaniu kursorem na podkreślone wyrazy i zwroty można obejrzeć ich tłumaczenie)

Historia - c.d.

Z Bractwem i bez Bractwa...

Stara pocztówka z widokiem na kościół Narodzenia NMP w Żywcu (63 KB)

Pielgrzymka Żywiecka przez, co najmniej, pierwsze sto lat swego istnienia odwiedzała Jasną Górę nieregularnie. Istnieją, co prawda, pewne podstawy by sądzić, że mieszkańcy Żywiecczyzny nawiedzali klasztor w Częstochowie dużo częściej niż o tym pisze żywiecki wójt kronikarz, jednak na  kolejną zorganizowaną grupę trzeba było czekać, aż 57 lat do roku 1668. Komoniecki miał wtedy 9 lat i, zapewne, nie brał udziału w pielgrzymce. Wzmianka o tym wydarzeniu jest równie lakoniczna, co poprzednia:

"Tegoż roku na święto Nawiedzenia Naświętszej Panny Maryjej [2.VII.] kompania Bractwa Różańca Świętego kościoła żywieckiego do Częstochowej processionaliter cum magno concursu ludzi et voto Beatae Virginis Mariae chodziła na tę intencyją, aby Pan Bóg i taż Matka Boża raczyła wyzwolić i zachować [od] chorób, które się były w ludziach szerzyły,  umarwszy kielkanaście ludzi znacznych w mieście natenczas. Na którą procesyją sławny Jan Wieczorek chorągiew wielką bracką [z] adamaszku czerwonego sprawił, jako w chorobie swojej będąc, przyobiecał. Której kompaniej deszcze i wody wielkie przeszkadzały, lecz się szczęśliwie bez żadnego szwanku processionaliter zasię nawróciła. Co już drugi raz kompania Bractwa Żywieckiego w Częstochowie była."

Kolejna zapamiętana w kronice pielgrzymka miała miejsce w roku 1717. Związana była z koronacją obrazu jasnogórskiego koronami papieskimi. Komoniecki zapisał kilkuzdaniową notatkę o tym wydarzeniu:

"Dnia 8 września we środę w święto Narodzenia Panny Maryjej w Częstochowie była sławna i solenna z wielkim konkursem ludzi obrazu tam cudownego koronacyja. Zesławszy Klemens XI papież rzymski od Stolice swej Apostolskiej bardzo bogatą koronę na ten obraz Najświętszej Panny i Pana Jezusa, z wielkiemi indulgencjami. Gdzie biskupi zjechawszy się; przewielebny Jego Mość ksiądz Krzysztof Szembek biskup chełmiński ten obraz koronował, będąc wielki tryumf i strzelania z armat przez całą oktawę i lamp wielu zapalania na wieży każdego wieczora i wszędzie w każdym oknie klasztoru tego. I ludu na trzy milliony konkursu wielkiego rachowano, iż dla wielkiej ciżby, w polu zbudowawszy wielki budynek przed klasztorem, tamże msze święte celebrowano i sakramenta święte administrowano i kazania były, bo setny człowiek do kościoła nie był puszczony, ale tylko senatorowie, państwo i ślachta sama. I brama triumfalna była ex opposito kaplice Naświętszej Panny zrobiona i malowana, także panegierykami przyozdobiona; wszystko na chwałę Pana Boga i tej Matki Jego. I z Żywca kompania ludzi tamże była, bez Bractwa.

Jak widać, wzmianka o pielgrzymach z Żywca jest bardzo krótka. Można wysnuć wniosek, że Komoniecki nie pisał w swej kronice o pielgrzymkach na Jasną Górę, o ile nie były związane z jakimiś znaczącymi wydarzeniami. Być może Żywczanie pielgrzymowali do Częstochowy dużo częściej, może nawet rokrocznie. Były to jednak pielgrzymki "nieoficjalne" nie poparte autorytetem żadnej instytucji czy organizacji. Dlatego wójt nie poświęcał im miejsca na kartach swego Dziejopisu.

  1 2 3 4 5  
 

|  START  |  POCZĄTKI  |  WIEK XX  |  GRUPY  |  ZASADY  |  PORADY  |  PROGRAM  |  GALERIA  |  KONTAKT  |  LINKI  | 

||  Przygotowano dla przeglądarki Internet Explorer   ||   Rozdzielczość min. 800x600   ||   Polskie znaki w standardzie ISO-8859-2   ||
© Copyright by Peregrinus Scribus, Żywiec 2003